Szukanie kozła ofiarnego fuszerki na lotnisku w Modlinie.

Sprawa kompromitującej fuszerki na lotnisku w Modlinie jest szeroko opisywana i komentowana. Również na blogu Budowlany odniosłem się do tej sprawy w artykule “Ukruszył się” beton z drogi startowej na lotnisku Modlin. Obecnie obserwujemy próby poszukiwania autora, tego co stało się z betonem płyty startowej lotniska. Oczywiście nie jest to żaden sukces, więc nie ma chętnych, aby brać winę na swoje barki. Każdy kogo wskazuje się jako autora tej fuchy, próbuje mówić, że” to nie ja, to on„.

Do napisania tych kilku zdań skłoniła mnie jednak, nie medialna dyskusja, a dzisiejsza wypowiedź Jeremiego Mordasewicza, który w porannej audycji Tadeusza Mosza w TokFM oznajmił, że u źródeł wszystkiego tkwi nietrafny wybór inwestora zastępczego, którego wybrano do nadzorowania tej inwestycji. Zdaniem Pana Mordasewicza stało się tak, ponieważ inwestor bezpośredni wybrał w przetargu na zastępstwo inwestycyjne ofertę firmy, która złożyła propozycję 4 razy tańszą, niż kolejny oferent.

Otóż z takim wywodem nie mogę zgodzić się. Firma, która została wybrana na inwestora zastępczego spełniała wszystkie wymogi formalne. Innego scenariusza w ogóle nie rozważam, bo przecież z idiotami nie mamy do czynienia. Z punktu widzenia budowy pasa lotniskowego najważniejsze było skierowanie do bezpośredniego nadzoru nad robotami betonowymi osoby, która posiadała wymagane prawem uprawnienia budowlane do nadzorowania tego rodzaju robót. Zapewne osoba nadzorująca roboty należy też do Izby Inżynierów budownictwa i opłaca corocznie niemałe składki na rzecz też organizacji.

Co by zmieniło, gdyby wybrano firmę 4 razy droższą? Nic. Tak samo do bezpośredniego nadzorowania robót zostałby skierowany jeden inspektor nadzoru. Może byłby to lepszy, a może gorszy fachowiec … a może byłaby to ta sam osoba. Rola inspektora nadzoru jest ograniczona w procesie inwestycyjnym. Odbiory, których dokonuje odbywają się na podstawie stwierdzenia stanu faktycznego na budowie oraz na podstawie wyników badań, które dostarcza mu wykonawca. Niestety w Polsce tak się dzieje, że inwestor przyjmuje dokumenty dotyczące badań laboratoryjnych od wykonawcy. W przypadku robót betonowych inspektor ma możliwość weryfikowania tych dokumentów, ale nie musi tego robić. Przez wiele lat pracowałem jako inspektor nadzoru i nigdy nie widziałem inspektora, który dokonywałby nieniszczących badań wytrzymałości betonu przy młotka Schmidta. Nie wiem. Może inspektor w Modlinie był wyposażony w takie urządzenie, ale nie sądzę! Gdyby jednak był wyposażony w młotek Schmidta, to sprawa odbiorów technicznych nabrałaby innego światła, bo przy pomocy tego urządzenia byłby w stanie sprawdzić, że z betonem coś nie jest tak (urządzenie to nie jest do końca wiarygodne, tak, jak metody niszczące, ale też daje podobne wyniki)

Zdjęcie udostępnione przez http://www.facebook.com/LotniskoWarszawaModlin
Zdjęcie udostępnione przez http://www.facebook.com/LotniskoWarszawaModlin

Można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że jedynym „winowajcą” w Modlinie jest mieszanka betonowa o nieodpowiednich parametrach technicznych. Kto za nią się kryje? Nie wiem. Zapewne nie jest to inspektor nadzoru działający w imieniu inspektora zastępczego, którego wybrano za 4 krotnie niższą cenę. Nie chciałbym, aby kozłem ofiarnym okazał się inwestor bezpośredni, albo zastępczy. Według mojej oceny inwestor jest tutaj tylko poszkodowany i nie przyłożył się do tego, co się stało. Jeżeli można mieć pretensje do inwestora, to tylko za to, że już w maju wiedział, że płyta betonowa ma wady i pozwolił wykonawcy na łatanie fuszerki, a nie zlecił niezależnej ekspertyzy.

Dla wszystkich uczestników tej inwestycji mam tylko jedno przesłanie … mieliście i tak więcej szczęścia, niż rozumu … na szczęście.

Reklamy

One thought on “Szukanie kozła ofiarnego fuszerki na lotnisku w Modlinie.

  1. Dobrze napisany artykuł o lotnisku w Modlinie.
    Po stwierdzeniu, że beton nie ma takich parametrów, jakie powinien posiadać, szukają teraz winnego. Na pierwszej linii jest kierownik budowy i inspektor nadzoru inwestorskiego. Można podciągnąć pod zaniedbanie obowiązków.

    Dla inspektora jest paragraf:
    art. 25. pkt. 1 „sprawdzanie jakości wykonywanych robót i wbudowanych wyrobów budowlanych, a w szczególności zapobieganie zastosowaniu wyrobów budowlanych wadliwych i niedopuszczonych do stosowania w budownictwie;”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s